Kto krzyżem wojuje…
We Warszawie mieście stołecznym tłum ludzi broni krzyża! Klęcząc, przywiązując się, wymachując pięściami do strażaków miejskich ale przede wszystkim robiąc dużo hałasu. Oglądając te dantejskie sceny postanowiłem napisać coś o filmie, który oglądałem podczas festiwalu Nowe Horyzonty.
Najbardziej pasujący do historii z krzyżem i tych co go bronią był film bośniackiej reżyserki “Jej droga”. Nie będę streszczał filmu, bo dupa jestem a nie streszczalnia ale generalnie film opowiada o tym jak fundamentalizm religijny destrukcyjnie wpływa na więzy pomiędzy dwojgiem ludzi, jak łatwo rozbija udany związek. W czasie filmu publiczność kilka razy rechotała ze śmiechu i to w sytuacjach, które wydają się śmieszne tylko z perspektywy kogoś kto uważa że jego religia jest lepsza od innej. Czytaj dalej »
23% Waty
Świat staje na głowie. Liberałowie podnoszą podatki. Można się temu dziwić, ale z drugiej strony można się sprawie przyjrzeć i dojść do wniosku, że nie jest to dziwne.
Nie od dziś wiadomo, że partie liberalne, od kiedy uznały, że jedyna wolność o jaką należy walczyć to wolność w bogaceniu się, wspierają swoimi działaniami bogatych. Rząd nie mógł więc podnieść podatku dochodowego, gdyż ten wyciągnął by w widoczny sposób pieniądze z portfeli głównych beneficjentów swojej polityki.
Podniesienie podatku VAT dla ludzi zamożnych nie wiele zmieni. Dobra jakie kupują gdy podrożeją o jeden procent nie zmieni to znaczący sposób ich siły nabywczej.
Inaczej sprawa ma się dla ludzi uboższych. Każdy procent o który wzrasta cena często staje się powodem za nie kupowaniem danego produktu. Poza wzrostem VAT-u za dany produkt, wzrasta VAT na wiele składowych. Mimo, że żywność przetworzona prawdopodobnie będzie opodatkowana niżej bo tylko 6% to nie zmienia faktu, że czynsz, benzyna, prąd, gaz podrożeją, a będąc składowymi ceny ostatecznego produktu żywnościowego spowodują wzrost ceny produktu na półce.
Myli się Korwin Mikke ogłaszając, że tego typu działania rządu są socjalistyczne, ale Korwin często się myli, bardzo
Zresztą, nie pierwszy i nie ostatni raz (przynajmniej tak długo jak będzie nam święcie panował kapitalizm) biedni będą ponosić największe koszty ratowania tego co pozostawia po sobie liberalna polityka służąca interesom najbogatszych.
Ceną butów powodowany
Pretekstem do tego aby w ogóle usiąść do pisania stało się obuwie. Czyli teoretycznie rzecz tak oddalona od głowy, że z pewnością ciężko powiązać je z procesem myślowym. Kończąc z tym ociężałym, siłującym się na dowcipny wstępem przejdźmy do meritum.
W dzień, w który dzięki ustawodawstwu nie poświęcam pracy udałem się na zakupy. W drodze na nie okazało się, że jednym z celów wyjścia jest zakupienie butów. Wizyty w sklepach obuwniczych przeraziły mnie. Poruszyły najdalej oddalone i najmniej używane szare komórki i co gorsza nic racjonalnego na uzasadnienie pewnych rzeczy nie udało mi się znaleźć.
Miłościwie szczęście nam dający pracodawcy poprzez usta swych przedstawicieli po organizowanych w różnego rodzaju towarzystwa wzajemnej adoracji, wciąż wszerz i w poprzek powtarzają mantrę o za dużych kosztach pracy. O konieczności obniżania ich w nieskończoność dla zapewnienia ogólnej szczęśliwości. Często przytaczając armatnie przykłady wysokich kosztów pracy w Polsce jak i w całej Unii. Czytaj dalej »
300% normy
Chciałbym się z szanownym czytelnikiem podzielić swoim ostatnim przemyśleniem, hmmm, może lepiej będzie to nazwać porównaniem, gdyż od paru dni przeprowadzam w głowie konkurs “Znajdź różnicę”. Oczywiście konkurs nie ma rozwiązania, bo jak to w życiu polegającym na opisywaniu życia, nic nie jest jasne.
Kończąc z dość mętnym wprowadzeniem do tematu, o którym zasadniczo nie wspomniałem, chciałbym coś powiedzieć o przodownikach pracy. Czytaj dalej »
Życie jest beautiful great glamour… a te kolory
Od pewnego czasu truje sobie głowę programami telewizyjnymi poświęconymi modzie. Mam oczywiście usprawiedliwienie dla swego działania… szukam, czekam, podglądam sesje fotograficzne profesjonalistów (zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że moje wytłumaczenie jest co najmniej miałkie:).
Nic to, podglądam ten świat, który wygląda na nieistniejący. Przecież nie może być prawdą, że na świecie żyją setki ludzi, którzy zawsze się uśmiechają i w życiu nic nie robią, poza oczywiście wydawaniem pieniędzy.
Świat mody ma swoje autorytety. Jak Karl Lagerfeld coś powie, albo Viviane Westwood wyjaśni to tak musi być. Oczywiście to tylko dwa nazwiska, akurat przyszły mi do głowy. Czytaj dalej »
Niech się święci ósmy… wróć 6-7 marca!
Dzień kobiet przesunął się w czasie. Wynika to z tego, że kobiety robią więcej zakupów w soboty i niedziele, a że prawdopodobnie zarządy, pewno męskie, wiedzą lepiej co dla kobiet dobre, przeniesiono dzień kobiet na łikend.
Kobiety ruszajcie na zakupy to wasze święto, macie prawo kupować i podejmować inne nic nie znaczące decyzje, resztę zostawcie mężczyznom, oni zadbają o to aby nie zabrakło dla was towarów na półkach, abyście przypadkiem nie zechciały decydować o czymś naprawdę ważnym, jak na przykład o sobie. Czytaj dalej »
Gówniarzeria do roboty…
…by się chciało rzec, po lekturze tekstu w kolejnym numerze mojego ulubione pisma młodych, którego tytuł związany jest z poruszającą się pod ziemia koleją miejską.
Zatrważające dane świadczące o tym, że młodzi Polacy odsuwają czas aktywizacji zawodowej wkraczając na rynek pracy średnio w wieku 22 lat. Skandal!! Niektórzy nasi bracia z wielkiej europy tacy jak Holendrzy czy Duńczycy zaczynają pracować 6-7 lat wcześniej. O ile nie byłem noga z matematyki znaczy się w wieku 15-16 lat. Co za wspaniały wiek. Autorzy artykułu są jednak mało wymagający. Przecież pewno i niecałe sto lat temu w Polsce dzieci pracowały nie dość, że w znacznie niższym wieku ale i znacznie dłużej. Ach co będziemy przeszukiwać historie w celu pokazywania przykładów dobrych dla naszej młodzieży. Na świecie szacuje się że 74 miliony dzieci poniżej 10 roku życia pracuje na swoje utrzymanie. Ba jedna szósta światowej dziatwy wstaje rano i dziarsko idzie do roboty. Czytaj dalej »
Trzeba karać na śmierć
Zginął policjant. Przez kraj przetoczył się taran propagandy wzywającej do jak najszybszego wzmocnienia kar za wszystko a w szczególności za ataki na policjantów. Podpytywani przechodnie podrzucali pomysły wprowadzenia kary śmierci bo to taka dobra kara. Politycy i inne mądre głowy wyrywały sobie włosy domagając się dożywocia dla każdego kto podniósł rękę na państwo i jego funkcjonariuszy. To wydarzenie stało się koronnym dowodem na to, że skala przestępczości w Polsce jest potworna, a kary są za niskie i nie odstraszają przyszłych złoczyńców. Czytaj dalej »
Straszne prognozy dla banków
Drodzy czytelnicy! Stać się może rzecz straszna! Banki mogą przestać lubić ubogie rencistki!
Trudno w to uwierzyć, wiem, ale musimy się chyba z tym pogodzić. Wszystkiemu winna jest trudna sytuacja na rynkach finansowych, która doprowadziła banki do sytuacji, w której będą musiały wywindować wymagania do przyznania kredytu konsumpcyjnego. Koniec z szeroko zakrojoną pracą u podstaw dla dobra ludzkości. Nadszedł czas ograniczeń. Czytaj dalej »





