sobota, 28 stycznia 2012r.

Archiwum

Kapitalizm absolutny zwiastunem swego końca

Chciałbym poddać dyskusji, przemyśleniom a może nawet poważnym refleksjom mój dzisiejszy wniosek płynący z analizy programu o pałacu Franciszka I króla Francji. Dlaczego akurat tego króla a nie od razu Ludwika XVI. Cóż, król ten był wynalazcą, lub może tylko prekursorem monarchii absolutnej, która swój pełen kształt uzyskała za panowania Ludwika XIV. Dlaczego wspomniałem o Ludwiku XVI, dlatego, że za jego panowania, jak i po gwałtownym jego zakończeniu dokonała się Wielka Rewolucja, która popchnęła społeczeństwo francuskie na nowe tory. Czytaj dalej »

sobota

Znajomy fryzjer, który ma 86 lat i nie jedno w życiu widział wciąż podpatruje rzeczywistość z okna swojego zakładu w którym pracuje od 68 roku. Jak sam mówi w soboty nie ma zbyt wielu klientów, przychodzi do pracy o 8.15 a o 12 wychodzi, ale może i dłużej zostać jeśli są chętni na wspaniałą fryzurę. Strzyżenie głowy na której coraz mniej włosów jest, zajmuje ok 15 minut, szkoda że tak krótko, rozmowa która dopiero się zaczęła już się skończyła. Jej treść nie jest ważna, nie było myśli przewodniej, tematu do przegadania, takie po prostu zdjęcia opowiedziane przez starszego człowieka. Powiedział że się dobrze czuje żartując jednocześnie że dzisiaj żyje jutro gnije podbiec do tramwaju, codziennie gra w szachy i że ostatnio spróbował przebiec dookoła stadionu na Pilczycach próba się nie udała, skończyła się zadyszką. Proste życie, ujmujące, można się w tym zapomnieć. Podobne wrażenie jak podczas oglądania czterdziestolatka w tv. Życiowa stabilizacja, rytuały dnia, pielęgnowanie sprawdzonych czynności, ale też próby, tak jak z biegiem wokół stadionu, inna sprawa że znajomy fryzjer nie ma specjalnego stroju sportowego, po prostu w drodze do pracy postanowił się przebiec. Jakie to ma znaczenie dla mnie? Lekcja konsekwencji i pokory. Okazuje się po raz kolejny, że metoda małych kroków aby każdego dnia nie zniechęcać się dając świadectwo własnym przekonaniom. Jak zrozumieć symbolicznie bieg Fryzjera ? Być może postawa wyrywająca z marazmu, przyzwolenia na złe rzeczy często wbrew społecznemu oczekiwaniu na określone zachowania. Szkoda że nie mogę fryzjerowi przedstawić swojego świata, opowiedzieć co myślę o prawicowych mediach, kaczynskim, ziobrze, tusku, neonazistach, rzeźniach, szkoda że nie mogę mu powiedzieć jak ich wszystkich szczerze nienawidzę.

Nie ma już przyszłości… dla piłki nożnej w Polsce

Nie mogłem się powstrzymać musiałem. Nie żebym był fanem oglądania meczów piłki nożnej, nie żebym czekał, aż Barsa wygra w realu, czy z Realem, co za różnica. Ale w piłkę nożną uwielbiam grać i z żalem przyjąłem prawdę ogłoszoną na łamach Wybiórczej.
Dowiedziałem się, że przed polską piłka nożną nie ma żadnych perspektyw, przynajmniej w tym stuleciu. Wiem, wiem, że jestem pesymistą, zwłaszcza, że stulecie zaczęło się 10 lat temu zaledwie a ja już taki defetyzm snuję. Przepraszam, ale lepiej być nie może.
Otóż, w ramach szukania pomysłów na wydanie kasy nieswojej, Wyborcza zaproponowała władzom miasta aby pożegnać Jerzego Dudka przed, podczas a może po meczu Polska-Włochy, który odbędzie się na Maślicach, zresztą nieważne.

Czytaj dalej »

„Kryzys to szansa…”

Jak to stwierdził mój szef, „Polska powinna zarobić na kryzysie” i dzieje się jak rzekł. Pytanie pozostaje czy na tym zarabia Polska (czymkolwiek jest?), czy wielkie korporacje a może klasa pracująca?
Z powodu wzrostu kosztów wielkie korporacje likwidują centra obsługi biznesowej w krajach zachodu i przenoszą je do Polski, mamy niższe koszty pracy, co powinno dziwić w czasach gdy każdy członek BCC czy Leviatana albo innej organizacji z zamkniętymi oczami powtarza mantrę za duże koszty pracy i za duże podatki. Hmmm, a jednak. Czytaj dalej »

London Calling

Mam pewną refleksję statystycznie istotną: im więcej ludzi tworzących wyalienowane społeczeństwa, ty większa anonimowość. Skąd ta refleksja poparta badaniem? Wycieczka czterodniowa do miasta budowanego przez 8 milionów ludzi i 2 milionów turystów takich jak ja. Porażająca świadomość uczestniczenia w obrocie koła zamachowego maszyny, na której bieg nie mamy wpływu. Pewnie podobna refleksja nie jest obca sporej części społeczeństwa od lat siedemdziesiątych XX wielu, jednak obecnie przepaść pomiędzy realnym wpływem na kształtowanie się postaw obywateli zacnego miasta a oczekiwaniami i historycznymi przypowieściami z okresu choćby punkowej rewolucji mają się jak 1 do 1. Totalnie inaczej niż w sennych wspomnieniach utworów the clash, steel pulse i misty in roots. Bez wątpienia, barwnie, syfiasto, ciasno i wielokulturowo jednak maksymalnie anonimowo. Przejażdżka metrem, najebka w knajpie, wymiana zdań z Młodym, spacer po mieście, poszukiwania joe strummera, powrót taksówką, próba zaczepki, wspomnienie johna loyda i wielka pizda albo ukwiecona heraldyką . czarna dupa wielkości tower bridge. NIc. Nici z oczekiwań. Anonimowość. I wszyscy mający w dupie Ciebie, to jak wyglądasz, kim jesteś i co nosisz wpięte w klapie. Nie takie miasto śniłem, nie taki Londyn dzwonił, być może za krótko, całkiem możliwe że słuch już przytępiony albo za dużo szumu aut. Całe szczęście że też mieszkam nad Tamizą.

Nasze czarne serca tłoczą czerwoną krew!

Marks pisał, że Europa w posadach drży przed widmem komunizmu. Dlaczego nie!? Czas nadszedł by każdy w duchu swym przeprowadził rewolucję, która ostatecznie jak masa krytyczna zaleje świat gdy nie będzie już w stanie usatysfakcjonować się życiem wewnętrznym. Myśli kruche trzeba cementować, myśli ulotne zapisywać. Budować życie na relacjach z ludźmi nie na zależnościach finansowych. Czytaj dalej »

Na pierwszej linii… wiadomości!

W ostatnim czasie na kolei odbył się strajk ostrzegawczy w jednej ze spółek, mianowicie w Przewozach Regionalnych. Na dwie godziny wstrzymano ruch pociągów. Po raz kolejny pokazało to jak wielkie spustoszenie dokonała polityka i propaganda kapitalistyczna w ciągu ostatnich dwudziestu lat.
Dziennikarze wspomnieli trochę o średnich zarobkach maszynistów (1500 zł -nie wspomniano, lub nie usłyszałem czy to jest brutto czy netto), ale najwięcej czasu poświecili ofiarom strajku. Jak inni bogu ducha winni pasażerowie, pragnący pracować nie mogą przez ten dziki, nieodpowiedzialny strajk dotrzeć na czas. Jeden, drugi, trzeci wywiad, o różnym natężeniu wrogości wobec strajku, w zależności od stacji. Czytaj dalej »

Dwa dni

Mamy 22.06. Jest godzina 14.22 od 20 minut za ścianą siedzi pewna pani w średnim wieku z pokaźną torbą wypchaną zakupami których nie kupiła. Za kolejne 20 minut przyjedzie policja z formularzami, paragrafami, pałkami i spoconymi plecami. Przypominam że jest 22.06.2011 temp. powietrza 29 stopni Celecjusza. Czytaj dalej »

Wiatr od morza

Ponad 900 km w dwa dni czyli tam i z powrotem do miasta w którym mewy zataczają szerokie koło nad starówką krzycząc głośno o czasach których były świadkami, o ludziach z którymi przyszło im dzielić przestrzeń. Powód podróży dość prozaiczny, koncert starszego gościa który z Newcastle wyjechał do USA i pędząc busem z północy na południe grał z kolesiami o jakże znamiennej nazwie the police ponad 300 koncertów w roku. Ten sam gość wiele lat po tych wydarzeniach,  wiele lat po roli w quadrophenii stał się przyczyną i powodem mojej podróży do świata w którym odczucie wolności idzie w parze z poczuciem własnej wartości. Czytaj dalej »

Prawda czasu i prawda szklanej kuli

Obejrzałem film… natchnął mnie aby coś napisać. Kilka własnych, może zapożyczonych lub w ogóle podpatrzonych bez niczyjej wiedzy przemyśleń. W filmie była genialna scena. Oto siedzi grupa ludzi za stołem, typowe spotkanie rady jakiejś korporacji lub czegoś zorganizowanego w podobny sposób. Po przemówieniu prowadzącego dowiadujemy się, że prawdopodobnie jest to grupa doradców rządu, możliwe, że doradzają w sprawach finansowych gdyż jeden z uczestników spotkania szuka prognoz długoterminowych. Tu pojawia się geniusz reżysera, scenarzysty lub kogokolwiek kto wpadł na pomysł tej sceny. Każdy z doradców zagląda do szklanej kuli, czyni to z niebywałą uwagą, starając się tam czegoś dopatrzyć.
Tak, jestem z wykształcenia ekonomistą, no nie tylko, znam się „teoretycznie” na robieniu żarcia z roślin i innych stworzeń. Czytaj dalej »

 Page 1 of 5  1  2  3  4  5 »